Z perspektywy każdego doświadczonego antykwariusza nie ma smutniejszego widoku niż unikalny, cenny zabytek, który został bezpowrotnie zniszczony przez… nadgorliwość właściciela. Bardzo często osoby planujące spieniężenie rodzinnych pamiątek chcą, aby przedmioty wyglądały na „czyste i błyszczące”. Sięgają wtedy po domowe sposoby, agresywną chemię i internetowe poradniki, nie zdając sobie sprawy, że w kilka minut drastycznie obniżają wartość rynkową obiektu.
Czyszczenie antyków przed sprzedażą to domena profesjonalnych konserwatorów. Poznaj 3 najgorsze błędy domorosłych pasjonatów i dowiedz się, jak bezpiecznie obchodzić się ze skarbową zawartością domowych szaf i strychów.
Błąd 1: Agresywne polerowanie, czyli jak nie zniszczyć starej patyny
To absolutny grzech główny przy przygotowywaniu do sprzedaży dawnego rzemiosła z metalu. Kiedy w ręce amatora wpada zaśniedziała, pokryta ciemnym nalotem cukiernica, patera czy moneta, pierwszym odruchem jest chęć doprowadzenia jej do lustrzanego blasku. W ruch idą druciaki, pasty polerskie do samochodów, a nawet sok z cytryny i ocet.
Jeśli zastanawiasz się, czym czyścić mosiężny świecznik-antyk lub srebrną zastawę, odpowiedź brzmi: najlepiej wyłącznie suchą, miękką ściereczką z mikrofibry, która usunie kurz. Szorowanie i usuwanie ciemnego nalotu niszczy oryginalną, naturalną patynę. Patyna w świecie antyków to kluczowy dowód autentyczności i wieku przedmiotu – jej gwałtowne usunięcie sprawia, że obiekt wygląda jak współczesna, bezwartościowa replika. Dodatkowo, ostre środki polerskie bezpowrotnie ścierają detale grawerunku oraz niszczą delikatną warstwę srebra w przypadku przedmiotów platerowanych.
Błąd 2: Domowe mycie i usuwanie zabrudzeń z antyków z płótna
Kolejnym obszarem wysokiego ryzyka jest malarstwo olejne. Obrazy znalezione na strychach lub wiszące przez dekady w salonach często pokryte są grubą warstwą tłuszczu, kurzu i pociemniałego werniksu. Chęć „ożywienia kolorów” popycha ludzi do skrajnie niebezpiecznych eksperymentów.
Do najczęstszych błędów w czyszczeniu starych obrazów należy przecieranie ich wilgotną szmatką, wodą z mydłem, a nawet mityczną połówką ziemniaka czy cebuli (często polecaną na forach internetowych). Woda wnika w spękania warstwy malarskiej (tzw. krakielury), powodując pęcznienie zaprawy podkładowej (lewasu). Efekt? Farba zaczyna się łuszczyć i odpadać płatami. Z kolei soki z warzyw pozostawiają organiczne osady, które po czasie stają się pożywką dla pleśni i grzybów, bezpowrotnie niszcząc strukturę płótna lub deski.
Błąd 3: Użycie taśm samoprzylepnych i klejów „kropelka”
W przypadku papierowych dokumentów, starych map, starodruków czy pękniętej porcelany, domorośli naprawiacze nagminnie sięgają po ogólnodostępne kleje szybkoschnące lub biurową taśmę klejącą.
Sklejenie pękniętej filiżanki z Ćmielowa „kropelką” to gwarancja, że profesjonalny skup odmówi jej zakupu lub drastycznie zaniży cenę. Agresywne kleje cyjanoakrylowe wchodzą w reakcję z podłożem, odbarwiają je i uniemożliwiają późniejsze, profesjonalne rozklejenie i scalenie obiektu przez konserwatora. Z kolei zwykła przezroczysta taśma klejąca użyta do podklejenia przedartej mapy czy dokumentu po latach żółknie, a zawarty w niej klej trwale i głęboko plami strukturę papieru, będąc niemal niemożliwym do usunięcia.
Jak przygotować starocie do wyceny w bezpieczny sposób?
Złota i najważniejsza zasada rynku antykwarycznego brzmi: im mniej zrobisz, tym lepiej. Antykwariusz i kolekcjoner wolą kupić przedmiot brudny, zakurzony i pokryty stuletnią patyną, niż „odnowiony” domowymi sposobami. Wszelkie usuwanie zabrudzeń z antyków i porady z internetu stosujesz zawsze na własne ryzyko.
Przed wizytą w skupie:
- Ogranicz się wyłącznie do delikatnego omiecenia przedmiotu z luźnego kurzu za pomocą suchego, miękkiego pędzla lub ściereczki.
- Nie próbuj rozkręcać mechanizmów zegarów, nie oliw ich olejem spożywczym.
- Pozostaw przedmioty dokładnie w takim stanie, w jakim je znalazłeś. Dla profesjonalisty brud nie jest przeszkodą – zniszczenie struktury materiału już tak.
Przynieś swoje obiekty do Galerii Sztuki Rafała Kucharskiego
Jeśli posiadasz przedmioty, które wymagają oceny, i zastanawiasz się, jaka jest ich realna wartość, zapraszamy do naszej warszawskiej siedziby w C.H. Panorama (Al. Witosa 31).
W Galerii Sztuki Rafała Kucharskiego od ponad 30 lat pomagamy klientom w bezpiecznym przejściu przez proces wyceny i sprzedaży dzieł sztuki oraz rzemiosła artystycznego. Współpracujemy z dyplomowanymi konserwatorami, którzy doskonale wiedzą, jak przywrócić blask cennym przedmiotom bez ryzyka ich uszkodzenia. Oferujemy rzetelne doradztwo oraz profesjonalny skup antyków w każdym stanie zachowania. Przynieś swoje pamiątki do nas – ocenimy je fachowo, bezpłatnie i zaoferujemy uczciwą zapłatę w gotówce od ręki.


