Każdy z nas zna ten moment: stajemy przed stosem zakurzonych pudeł na strychu, w piwnicy lub w mieszkaniu po dziadkach, planując wielkie porządki. Większość tych rzeczy trafia do kontenera na gabaryty. Jednak w Galerii Rafał od ponad 30 lat spotykamy osoby, które ze zdziwieniem odkrywają, że to, co uznały za „stary grat”, jest w rzeczywistości poszukiwanym obiektem kolekcjonerskim.
Zanim pozbędziesz się pamiątek, sprawdź naszą listę. Oto 5 przedmiotów, które często udają śmieci, a mogą sfinansować Twój kolejny urlop.
1. „Brzydka” ceramika z PRL-u (styl New Look)
To, co w latach 90. wydawało nam się kiczowate i niemodne, dziś przeżywa prawdziwy renesans. Asymetryczne formy, fantazyjne malatury i geometryczne kształty to cechy polskiego designu lat 50. i 60. Figurki z Ćmielowa (projektów Hanny Orthwein czy Lubomira Tomaszewskiego), wazony z Pruszkowa czy słynne „Pikasy” z Włocławka są dziś warte setki, a nawet tysiące złotych. Szczególnie cenne są obiekty z zachowanymi, czytelnymi sygnaturami na spodzie.
2. Szkło artystyczne z „wadami”
Widzisz stary wazon z uwięzionymi w środku pęcherzykami powietrza? Nie wyrzucaj go! To prawdopodobnie szkło antyczne lub artystyczne, np. słynne projekty Zbigniewa Horbowego. Pęcherzyki powietrza, zwane „bąbelkami”, bywały zamierzonym efektem artystycznym. Kolekcjonerzy poszukują dziś intensywnych barw – szkieł w kolorze kobaltu, czerwieni czy głębokiej zieleni, które na aukcjach osiągają bardzo wysokie ceny.
3. Zmatowiałe „blachy” i stare sztućce
Ciemny, niemal czarny nalot na starej tacy, cukiernicy czy widelcach sprawia, że przedmioty te wyglądają na brudne i bezwartościowe. To jednak często naturalna patyna pokrywająca srebro lub wysokiej jakości platery. Pod warstwą nalotu mogą kryć się punce (znaki złotnicze) takich warszawskich mistrzów jak Fraget czy Norblin. Nigdy nie czyść tych przedmiotów agresywnymi środkami chemicznymi przed pokazaniem ich ekspertowi – możesz niechcący obniżyć ich wartość kolekcjonerską.
4. Przedwojenne papiery i puste opakowania
Stare obligacje, akcje, a nawet metalowe pudełka po przedwojennych słodyczach czy tytoniu to tzw. polonika i efemera. Choć wyglądają jak makulatura lub złom, dla kolekcjonerów historii są bezcenne. Szczególną wartość mają dokumenty z ozdobnymi grafikami, suchymi pieczęciami i podpisami ważnych osobistości. To świadectwa epoki, których na rynku jest coraz mniej.
5. Ramy bez obrazów i stare oprawy
Często płótno na starym obrazie jest tak zniszczone, że wydaje się nie do uratowania. Jednak to sama rama – często ciężka, snycerska, złocona płatkami metalu – może być warta fortunę. Renowacja ramy jest kosztowna, dlatego te zachowane w dobrym, oryginalnym stanie są niezwykle poszukiwane przez marszandów i dekoratorów wnętrz.
Złota zasada: Najpierw zapytaj
Zanim wezwiesz ekipę od wywozu śmieci, zrób zdjęcia przedmiotom, które budzą Twoją wątpliwość. W Galerii Rafał w warszawskiej „Panoramie” od pokoleń zajmujemy się wyceną i skupem antyków. Pamiętaj: lepiej przynieść nam dziesięć rzeczy, które okażą się bezwartościowe, niż raz wyrzucić skarb, który zasługuje na drugie życie w prywatnej kolekcji.
Masz coś ciekawego? Zapraszamy do kontaktu!


